Flores – samica warana z Komodo, czyli największej jaszczurki świata – ma ponad 2 metry długości, paszczę pełną zabójczych bakterii, zęby, które tną jak skalpel, a do tego śmiercionośny jad i ogon, którym może uderzyć z arcypotężną siłą. To prawdziwa smoczyca! Od 2023 roku można ją podziwiać w pawilonie Smoki Indonezji, który jest skrzydłem budynku Terrarium.
– Zamieszkała u nas już jako dorosły osobnik, więc jeśli jeszcze rośnie, to raczej wszerz – żartuje Konrad Drzewiecki, opiekun w Sekcji Zwierząt Terraryjnych. – Nasza Flores waży teraz 35 kg, a więc o ok. 10 kg więcej niż w dniu, w którym się u nas pojawiła.
Partenogeneza, czyli dzieworództwo
A jak to jest w przypadku waranów z rozmnażaniem się bez udziału samca?
Konrad Drzewiecki wyjaśnia to na filmie zamieszczonym przez zoo w mediach społecznościowych.
Warany z Komodo potrafią rozmnażać się bez samca. Zawdzięczają to partenogenezie. Jest to ewolucyjny zabieg, który możemy zaobserwować u zwierząt żyjących na odizolowanych wyspach, jakim są na przykład wyspa Komodo.Konrad Drzewiecki, opiekun w Sekcji Zwierząt Terraryjnych
Partenogeneza, nazywana także dzieworództwem, polega na tym, że komórka jajowa zostaje zapłodniona bez udziału plemnika. Na skutek partenogenezy na świat przychodzą wyłącznie samce.
Flores niedawno złożyła jaja. Czy wyklują się się nich małe smoczki z Komodo? Zobaczymy. Tak czy inaczej już są, a Flores – jak to samice waranów mają w zwyczaju – kompletnie się nimi nie interesuje.
Opiekę nad nimi ograniczyła do zakopania ich w różnych miejscach na wybiegu. Potrzebowała wtedy spokoju, dlatego jej opiekunowie wywiesili kartkę z prośbą o zachowanie ciszy.
Kiedy najlepiej odwiedzić Flores?
Flores można odwiedzać codziennie, ale szczególnie warto to zrobić w każdą pierwszą środę miesiąca, kiedy odbywa się pokazowe karmienie. Nie jest to oczywiście dieta jarska: smoczyca dostaje mięso (wołowinę, wieprzowinę, dziczyznę) i jajka.
– Na co dzień nie jest szczególnie ruchliwa. Oszczędza energię. Bardziej ożywiona staje się mniej więcej na tydzień przed karmieniem. Penetruje wówczas swój wybieg, zagląda tu i tam – opowiada opiekun.
Podobnie jak w przypadku innych mieszkających w zoo zwierząt, opiekunowie dbają o to, by środowisko waranicy było urozmaicone. To tzw. enrichment.
– Na jej wybiegu są np. zawieszone na sznurach wiadra z jedzeniem, do którego musi się wspiąć. Czasem dostaje coś ekstra, np. wydrążoną dynię z ukrytymi smakołykami. Flores ma także treningi medyczne, podczas których reaguje na polecenia, a w zamian dostaje nagrody – mówi Konrad Drzewiecki.
Jak wrocławskie zoo pomaga waranom z Komodo?
Warany z Komodo, nazywane też smokami z Komodo, to największe żyjące na świecie jaszczurki. Rekordziści mają nawet 3,6 m długości i ważą do 90 kg.
To gatunek, który żyje na Ziemi od ponad miliona lat, ale nie wiadomo jak długo na niej pozostanie: jest zagrożony wyginięciem. Szacuje się, że w naturze żyje jedynie ok. 4 tys. osobników, a to bardzo mało.
Wrocławskie zoo jest zaangażowane w projekt Komodo Survival Program, który zajmuje się ochroną waranów, żyjących w naturze na pięciu wyspach w południowo-wschodniej Indonezji: Komodo, Rinca, Nusa Kode i Gili Motang, będących częścią Parku Narodowego Komodo, oraz na Flores, największej wyspie z trzema rezerwatami przyrody.
– Wspieramy finansowo badania naukowe nad tym gatunkiem oraz działania mające na celu zaostrzenie przepisów ochrony terenów na których występują warany – informuje zoo.